
Australian Open Igi Świątek źle rozpoczęła, gdy jej losowanie zostało „zepsute” podczas konferencji prasowej przed turniejem. Numer 2 na świecie po raz pierwszy w historii stara się o wzniesienie trofeum w Melbourne, ale jeśli chce dojść do końca, czeka ją trudny los. Świątek w czwartej rundzie zmierzy się z dwukrotną byłą mistrzynią Naomi Osaką, a w ćwierćfinale zwyciężczynią Wimbledonu 2022 Eleną Rybakiną. Jednak sześciokrotna mistrzyni Wielkiego Szlema nie miała pojęcia, kto znalazł się w jej sekcji losowania, i odpowiedziała, gdy zapytano ją o potencjalne mecze z Osaką i Rybakiną przed turniejem.
Świątek zapytano, czy dostosowała strategię na pierwszy tydzień turnieju, wiedząc, że Osaka i Rybakina mogą być na dobrej drodze do tytułu. Ale świat nr 2 nie chciał patrzeć na losowanie i nie miał pojęcia, że którykolwiek z graczy może na nią czekać w drugim tygodniu. „Nie patrzę na losowanie, więc dziękuję za heads-up” – odpowiedział Świątek. “Nie, to nie jest żart. Dosłownie tego nie robię. Więc proszę, nie psuj mi tego. Chcę być zaskoczony po każdym meczu. Nie, bo nie wiedziałem. To wszystko. ”
Polska gwiazda wie, o co toczy się gra w Melbourne. Świątek ma na swoim koncie cztery tytuły French Open, wygrywając także Wimbledon w zeszłym roku i US Open w 2022 roku i może uzupełnić kalendarz Wielkiego Szlema, zdobywając Puchar Daphne Akhurst Memorial Cup – ale nie przejmuje się zbytnio rozmowami o karierze w Szlemie. “Myślę, że wy bardziej o tym myślicie. Słyszę to. Nie, mam na myśli, szczerze mówiąc, od początku roku wiele osób przychodzi do mnie i rozmawia ze mną o tym” – wyjaśnił Świątek. “Tak naprawdę skupiam się na codziennej pracy. Tak było zawsze w moim przypadku. W ten sposób udało mi się osiągnąć sukces, który już osiągnąłem, skupiając się naprawdę na grindowaniu, mecz po meczu.
Wygranie Wielkiego Szlema jest trudne. Podobnie jak wiele rzeczy musi się połączyć, aby to zrobić. Tak, to trudny turniej. Więc nie mam żadnych oczekiwań. Oczywiście byłoby to spełnieniem marzeń. To nie jest mój jasny cel, z którym się budzę. Bardziej myślę o tym, jak chcę grać, co chcę poprawiać z dnia na dzień. Drugie miejsce na świecie miało mieszaną passę podczas niedawnego United Cup. Polska ostatecznie zdobyła tytuł po porażce w dwóch poprzednich finałach, ale Świątek przegrała swoje mecze singlowe z Coco Gauff i Belindą Bencic w półfinale i finale.
Wspominając swój występ w zawodach drużynowych, Świątek powiedziała: “Na pewno przegrana w singlu nie zawsze jest dobrym uczuciem. Ale z drugiej strony miałam też United Cups, w którym wygrałam wszystkie rozgrywki w grze pojedynczej, a mimo to przegraliśmy. Naprawdę starałam się po prostu docenić tę chwilę i mieć szansę, na przykład, cieszyć się tytułem, bo w końcu jest to impreza zespołowa. “Ponadto to, co wydarzyło się poza boiskiem, jak dobra atmosfera, dobra więź między zawodnikami, jest tego dużą częścią. Przynajmniej powiedziałem sobie, że może mógłbym się do tego trochę przyczynić, gdybym nie zdobył punktów grając w tenisa. Więc tak, byłem z tego powodu naprawdę szczęśliwy. Szczerze mówiąc, świetnie się bawiłem. Ostatni raz bawiłem się tak po zwycięstwie po Wimbledonie. Więc minęło trochę czasu. Myślę, że to świetna rzecz dla polskiego tenisa. Miejmy nadzieję, że zostanie to zapamiętane.



