💔 Emocjonalne objawienie: Wim Fissette dokonuje rozdzierającego serce wyznania na temat tragicznych wyzwań, przed którymi staje podczas trenowania Igi Świątek. A także wyjaśnia, dlaczego jej rodzina nie pomaga w tej sytuacji, zwłaszcza jej Matka, która pozostawiła zdezorientowany świat tenisa. Sprawa szybko się rozprzestrzeniła, rodząc pytania na temat ukrytych nacisków stojących za jednym z tenisistów…
💔 Emocjonalne objawienie: Wim Fissette dokonuje rozdzierającego serce wyznania na temat tragicznych wyzwań, przed którymi staje podczas trenowania Igi Świątek. A także wyjaśnia, dlaczego jej rodzina nie pomaga w tej sytuacji, zwłaszcza jej Matka, która pozostawiła zdezorientowany świat tenisa. Sprawa szybko się rozprzestrzeniła, rodząc pytania o ukryte naciski stojące za jedną z najbardziej udanych karier tenisisty.
Po tych wszystkich latach trenowania najlepszych graczy w podnoszeniu rakiety tenisowej, Wim Fissette zna i akceptuje zasady gry. Jeśli wyniki nie odpowiadają oczekiwaniom gracza, gracz nie może się zwolnić. Jeśli pozostali członkowie zespołu – trener, psycholog sportowy, fizjoterapeuta – są z nią dłużej i mają z nią głębszą relację, to topór spada na trenera. Między innymi z tego powodu Fissette, jeden z najbardziej szanowanych i odnoszących sukcesy trenerów WTA Tour, nie był zaskoczony pod koniec zeszłego miesiąca, gdy dowiedział się, że Iga Świątek, aktualna mistrzyni Wimbledonu i sześciokrotna zwyciężczyni Wielkiego Szlema, nie potrzebuje już jego usług. “Niektóre zespoły mogą zachować spokój, powiedzmy, w trudnych warunkach. Inne czują, że coś musi się zmienić.” Fissette powiedział podczas wywiadu w tym tygodniu. “Jak w każdym sporcie, zawsze pierwszy musi odejść trener. W sporcie na najwyższym poziomie jest to część pracy. Trzeba to zaakceptować. ” Jednak te chwile nigdy nie są łatwe. Fissette nie tylko pomogła Świątek zdobyć swój pierwszy tytuł Wimbledonu. Razem rozpoczęli tenisową podróż, którą Świątek chce kontynuować po odejściu Fissette, wykorzystując podstawy jej tenisowej przeszłości do budowania swojej tenisowej przyszłości. „Chcę być ścianą na korcie” – powiedziała w tym tygodniu w wywiadzie dla Sport.pl, przed zatrudnieniem Francisco Roiga na miejsce Fissette’a. Roig jest najbardziej znany ze swojej 18-letniej współpracy z idolem Świątka, Rafaelem Nadalem, który w tym tygodniu odwiedził jego akademię w Manacor na Majorce, aby dać jej kilka wskazówek dotyczących forhendu. Większość tej ściany zbudowali Świątek i Fissette. Ale praca nie jest skończona. Fissette powiedział, że od chwili, gdy dołączył do zespołu Świątek jesienią 2024 roku, wiedział, że trenowanie jej będzie jednym z najtrudniejszych zadań w jego karierze – bo to talent pokoleniowy. Świątek, lat 24, to wysublimowany zawodnik. Kiedy Fissette zaczęła z nią pracować, miała na swoim koncie pięć tytułów Wielkiego Szlema, co stanowiło najdłuższą passę kobiet w tym stuleciu (37) i 125 tygodni na pozycji liderki rankingu światowego. Dla Świątka, drugiego miejsca na świecie pod koniec 2024 roku, cokolwiek mniejszego niż zdobycie większej liczby tytułów Wielkiego Szlema i awans na pierwsze miejsce na świecie, byłoby uznane za porażkę. „Przez kilka lat byli prawie nie do pokonania” – powiedział Fissette. “Oczekiwania będą bardzo wysokie. Każda strata będzie dodatkowo bolała. Zdawałem sobie sprawę z trudności w tym projekcie. Nie można było zrobić lepiej. Ale i tak byłem bardzo szczęśliwy, że podjąłem wyzwanie i zadowolony z tego, co osiągnęliśmy. Iga jest niezwykłą zawodniczką i sportsmenką. ”
Fissette była także jedyną członkinią swojego zespołu niepochodzącą z Polski. Musiał uczyć Świątka języka angielskiego, dla obojga drugiego, jeśli nie trzeciego, języka. Bariera językowa stała się czymś w rodzaju metafory. Do zgranego, głównie polskiego zespołu, w skład którego wchodzi psycholog Świątka i niemal stała towarzyszka podróży, Daria Abramowicz, oraz jej fizjoterapeuta Maciej Ryszczuk, Fissette przybyła jako naturalna outsiderka. „Każde słowo, które wypowiadam, jest dla niej nowe” – powiedział. „Z szacunku do Igi nie chcę w to wchodzić”. W poście w mediach społecznościowych informującym o zwolnieniu Fissette Świątek napisał: „Po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem zdecydowałem się obrać inną drogę. “To był intensywny czas, pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczny za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co wspólnie osiągnęliśmy – w tym jedno z moich największych marzeń w sporcie. “Wim, dziękuję za ten czas i za lekcje, których się dzięki Tobie nauczyłem. Życzę Ci wszystkiego najlepszego – zarówno zawodowego, jak i osobistego. ” W rozmowie ze Sport.pl Świątek stwierdziła, że „nie czuła się ostatnio w pełni bezpiecznie w swojej grze i nie była w najlepszej formie, jeśli chodzi o pewność siebie, co było widać także na korcie. “Teraz skupiam się na powrocie do umiejętności, które zawsze posiadałem i które najbardziej pomogły mi w trudnych momentach, ponieważ takie sytuacje są nieuchronną częścią rywalizacji. Jednocześnie, jeśli chodzi o rozstanie z Wimem, nie jest to decyzja, którą ktoś taki jak ja podejmuje na podstawie pojedynczej porażki. Nigdy nie działałbym pochopnie. Chociaż czasami mogę wydawać się emocjonalny, w rzeczywistości podchodzę do decyzji w bardzo racjonalny i przemyślany sposób, zawsze poświęcając czas na refleksję, a nie działając impulsywnie. ” Fissette powiedział, że w pierwszych miesiącach partnerstwa pod koniec 2024 r. znaleźli sposoby na pokonanie blokad komunikacyjnych. Świątek wiedziała, że potrzebuje nowych rozwiązań, a ich efekty będą wymagały czasu.
Na ubiegłorocznym Australian Open pojawiła się grając inaczej niż przez większość poprzednich trzech sezonów z Tomaszem Wiktorowskim. Wiktorowski głosił bezpośredni, prosty styl gry oparty na pierwszym uderzeniu, który wygładzał niektóre elementy jej gry, co czyniło ją tak elektryzującym talentem w młodości. Działało, dopóki nie stało się zbyt łatwe do zrozumienia. Napięcie, przeciwnicy lub jedno i drugie postawiłoby Świątka w niewygodnej sytuacji. Gdy sytuacja stawała się coraz bardziej zacięta, uderzała mocniej, a jeden lub dwa błędy zamieniały się w 10 lub 12. Fissette chciała, żeby grała z większą cierpliwością, nadawała piłce większy kształt i rotację, celowała w większe cele, a nie w linie, a także grała z większą różnorodnością. Nikt w kobiecej grze nie może się równać z podskakiwaniem, szybkim forhendem i łukiem z bekhendu, które posiada ona w swoich najlepszych dniach, więc dlaczego nie wykorzystać ich do zdobywania punktów, zamiast próbować je zakończyć grając płasko? Strategia ta pomogła jej zbliżyć się do finału Australian Open 2025, ale przegrała w dogrywce z Madison Keys, ewentualną mistrzynią. „Każdego dnia widzę swoją grę” – powiedział Świątek w wywiadzie po tym turnieju. “Trudno dostrzec zmiany, bo są małe. Wiem. Wydają się duże tylko na większym horyzoncie. ”
Fissette i Świątek opuścili Australię pełni optymizmu. Ale potem Świątek pojechała na Qatar Open i BNP Paribas Open, turnieje, które zdominowała i nie podniosła ich trofeów. Po porażkach na tych wydarzeniach Fissette zauważył znajomą dynamikę wśród świetnych graczy. Kiedy zmiana podejścia pogarsza wyniki, zwykle wracają do tego, co sprawiło, że byli świetni. Muszą się przekonać na własnej skórze, że to już nie zadziała. A Świątek nie tylko zmieniała swoje podejście poprzez nowe pomysły, ale jednocześnie próbowała wskrzesić stare elementy swojej tenisowej tożsamości. „Jeśli spojrzysz na najlepszych graczy na świecie w ciągu ostatnich 20 lat, pytanie brzmi: «Jak mogę się nauczyć, jak się doskonalić i rozwijać?»” – powiedział Fissette, zwracając uwagę na to, że Roger Federer, Nadal i Novak Djokovic nigdy nie przestali ewoluować. „Zwłaszcza po porażkach trudno było patrzeć na rozwój sytuacji, zamiast myśleć: OK, «Po prostu próbujmy dalej robić to, co działało»”. Początkowo ta dynamika pomogła sprawie Fissette’a. Powrót Świątek do overhittingu doprowadził ją do czegoś w rodzaju dna. Coco Gauff zmiażdżyła ją w półfinale Madrid Open, a Danielle Collins przewróciła ją w trzeciej rundzie Italian Open. Miażdżące przeżycia na jej ulubionej nawierzchni, glinie, skłoniły ją do przyjęcia zmian taktycznych. Być może przegrała w półfinale French Open z Aryną Sabalenką, ale zrobiła to grając w tenisa, w którym chciała grać. To był wzrost. W połowie lipca Świątek została mistrzynią Wimbledonu – turnieju, w którym prawie wszyscy wielcy tenisiści awansują i w którym nigdy nie myślała, że wygra. Zmiany techniczne, o które Fissette poprosiła przy swoim serwisie, jej cierpliwość do manipulowania punktami i powolne odkrywanie starego wyczucia i dotyku połączyły się w dominującą walkę o tytuł. Jednak pomimo dwóch kolejnych tytułów tego lata i wczesnej jesieni, w Cincinnati i Korean Open, Świątek ponownie wpadła w tenisowy dylemat, który trwał pod koniec ubiegłego roku i na początku obecnego. Wizja jej tenisa zarówno ona, jak i Fissette nabierała rumieńców, ale ona nie mogła zejść z drogi jej serwisowi, który nie zapewniał łatwych punktów i uwolnienia presji, jak to miało miejsce na szybszych kortach.
Jej odsetek przy pierwszym serwie był zbyt niski. Zaczęła grać praktycznie w każdym punkcie od pozycji neutralnej, męcząc ją nogi i wywierając presję w podstawowej grze. Wystarczyło kilka punktów po obu stronach, aby zacięty set przerodził się w jednostronną katastrofę. A co najgorsze, widziała problemy, ale ich nie naprawiała. “W pewnym sensie wiedziałam, co robię źle. Utknęłam w robieniu tego źle, zamiast go rozwiązać” – powiedziała po porażce w China Open z Emmą Navarro, która zakończyła się rewersem 6:0. Po raz kolejny znalazła się pomiędzy dwoma stylami. Podczas meczów wydawała się znacznie bardziej związana z Abramowiczem, po polsku, niż z Fissette, z którą coraz trudniej było się do niej dodzwonić. Na tegorocznych turniejach BNP Paribas Open w Indian Wells i Miami Open Świątek i Abramowicz zdawali się na siebie krzyczeć podczas meczów. Iga Świątek i Wim Fissette stoją na niebieskim korcie tenisowym z niebieskim tłem. Fissette stoi tyłem do kamery, a Świątek gestykuluje w zdezorientowany sposób.
Fissette powiedział, że rozumie. „Od wielu lat współpracuje z tymi samymi ludźmi i przez lata odnosiła ogromne sukcesy” – powiedział. „To normalne, że w, powiedzmy, trudnych czasach, ona w pewnym sensie wraca do tych ludzi, a może chce od nich więcej”. Po porażce, która oznaczała koniec jej współpracy z Fissette, z rodaczką Magdą Linette w Miami, Świątek stwierdziła, że tenis stał się „skomplikowany”, a w głowie czuła „chaos”. Ogłaszając rozstanie z Fissette, zapewniła, że reszta jej zespołu wykonawczego pozostanie na swoich stanowiskach. Podczas wywiadu podczas US Open we wrześniu ubiegłego roku, kiedy tenisowa przyszłość, którą wspólnie budowali, była jaśniejsza, niż się wydawało pod koniec, Fissette powiedziała coś o decyzji Świątka o zmianie, która rezonuje teraz tak samo mocno, jak wtedy. „Czasami jest to po prostu trudne” – powiedział Fissette. „Potrzeba czegoś, co sprawi, że to zrobisz”.



