SZOKUJĄCE: Czy naprawdę łączył ich sekretny romans? Kibice tenisa zaniemówili, gdy Iga Świątek w końcu ujawniła szokujące kulisy rozstania ze swoim trenerem – „Najgorszy koszmar, do którego nigdy nie powinno było dojść”.
Polska gwiazda tenisa Iga Świątek zakończyła współpracę z trenerem Wimem Fissette’em – który dołączył do jej sztabu w 2024 roku – po tym, jak w drugiej rundzie turnieju Miami Open 2026 przeżyła „najgorszy koszmar”, przegrywając swój mecz. Świątek, obecnie trzecia rakieta świata, wyjaśniła, że „postanowiła obrać inną drogę” po czwartkowej porażce z zajmującą 50. miejsce w rankingu Magdą Linette, która przerwała jej rekordową serię 73 zwycięstw z rzędu w meczach otwarcia. „Czasami życie i sport przynoszą takie momenty… Turniej w Miami nie był dla mnie łatwy; czuję rozczarowanie, a także – oczywiście – niedosyt i poczucie odpowiedzialności za to, co wydarzyło się na korcie” – napisała Świątek w poniedziałkowym poście na Instagramie, dołączając zdjęcie, na którym przybija „piątki” z Fissette’em. „Mam też wiele ważnych przemyśleń, co uważam za bardzo ludzkie. Jednocześnie, po wielu miesiącach współpracy z trenerem Wimem Fissette’em, zdecydowałam się obrać inną drogę. To był intensywny czas, pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy – w tym za spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń. Dziękuję trenerowi za ten czas i lekcje, jakie dzięki niemu odebrałam. Życzę mu wszystkiego dobrego, zarówno na gruncie zawodowym, jak i prywatnym”. Świątek poinformowała, że „reszta sztabu pozostaje bez zmian”, a o dalszych krokach poinformuje w odpowiednim czasie. Polska tenisistka Iga Świątek rozmawia ze swoim nowym trenerem, Wimem Fissette’em, podczas treningu przed turniejem WTA Finals w Rijadzie (w ramach cyklu Hologic WTA Tour 2024) w hali King Saud University Indoor Arena; Rijad, Arabia Saudyjska, 30 października 2024 r. Getty Images 24-latka zdobyła swoje pierwsze tytuły w Wimbledonie i Cincinnati – odpowiednio w lipcu i sierpniu ubiegłego roku – właśnie pod okiem Fissette’a. „Wiem, że pojawia się wiele pytań, ale o tym, co dalej, poinformuję w odpowiednim czasie” – dodała Świątek. „Poświęcam chwilę na zadbanie o siebie, przetrawienie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału. Po prostu – krok po kroku, bo jak często powtarzam: to maraton, a nie sprint. Wim, dziękuję Ci za ten czas i za lekcje, które dzięki Tobie odebrałam. Życzę Ci wszystkiego, co najlepsze – zarówno na gruncie zawodowym, jak i prywatnym”.
Iga Świątek (POL) wykonuje uderzenie forhendowe w meczu przeciwko Magdzie Linette (POL) (niewidocznej na zdjęciu) podczas trzeciego dnia turnieju Miami Open 2026 na stadionie Hard Rock Stadium, 19 marca 2026 roku. Geoff Burke-Imagn Images Fissette podsumował ich wspólne sukcesy we wpisie na Instagramie, zamieszczając zdjęcie, na którym oboje podają sobie ręce na korcie. „Nigdy nie wiadomo, dokąd zaprowadzi życie nas samych i ludzi, których spotykamy po drodze” – zaczął Fissette. „W 2018 roku poznałem Igę na kolacji mistrzów Wimbledonu, tuż po jej zwycięstwie w turnieju juniorek. Siedem lat później wygraliśmy ten turniej razem. Piękna historia. Oboje chcieliśmy więcej i ciężko na to pracowaliśmy, ale dzieliliśmy też ważne chwile i wyciągaliśmy cenne wnioski. Iga, życzę Ci teraz powodzenia i sukcesów w kolejnych wyzwaniach. Jestem pewien, że je osiągniesz”.
Fissette podziękował fanom Świątek, „a zwłaszcza polskiej społeczności za wsparcie”, i wyraził optymizm co do przyszłości. Po porażce w Miami Świątek powiedziała dziennikarzom, że przeżywa „najgorszy koszmar, jaki może spotkać tenisistkę”, a tenis „wydaje się skomplikowany w mojej głowie”. – Trudno mi wprowadzać zmiany, czy to świadomie, czy nie, i wtedy moja gra jakby się rozsypuje – stwierdziła Świątek. – Muszę więc teraz nad tym popracować, żeby z tego wyjść, bo z pewnością nie czułam się tak od jakichś pięciu lat. Wiadomość ta pojawiła się po tym, jak Świątek dała wyraz wyraźnej frustracji wobec swojego zespołu – w tym psycholog Darii Abramowicz – pod koniec przegranego meczu ćwierćfinałowego z Eliną Switoliną podczas turnieju BNP Paribas Open w Indian Wells w Kalifornii, który odbył się wcześniej w tym miesiącu.



