HeadlinesSportTennis

Smutna wiadomość z ostatniej chwili: nadchodzą kłopoty, gdy Novak Djokovic nałożył zakaz na swoje dzieci, po tym jak jego żona wyraziła „obawy” dotyczące dzieci

Żona Novaka Djokovica, Jelena, ujawniła swoją filozofię rodzicielstwa, wyznając w 2024 roku, że żywi obawy dotyczące świata, w którym dorastają ich dzieci. Para, która ze szkoły była sobie zakochana w dzieciństwie, pobrała się w 2014 roku i jeszcze tego samego roku powitała na świecie syna Stefana. Są także rodzicami córki Tary. Przed dwoma laty, gdy Stefan obchodził swoje 10. urodziny, Jelena przyznała, że ​​ma „lęki” związane z macierzyństwem, ale wyjaśniła, że ​​nie pozwala, aby te zmartwienia wpłynęły na to, jak wychowuje dwójkę dzieci.

W rozmowie z Zeną wyjaśniła: „Jak każdy rodzic mam lęki, ale robię wszystko, co w mojej mocy, aby nie kontrolowały mojego zachowania wobec dzieci. Okoliczności się zmieniły, ale świat i proces dorastania i dojrzewania zawsze niosły ze sobą niepewność. „Chcę wierzyć, że jeśli damy dzieciom dobry fundament, jakim jest bezpieczeństwo środowiska rodzinnego, bezwarunkowa miłość, akceptacja, to będą miały stabilną podstawę do radzenia sobie z wyzwaniami, jakie niesie ze sobą przyszłość.

Jelena wyraziła swoje obawy związane ze znalezieniem właściwej równowagi pomiędzy ochroną swoich dzieci i zapewnieniem im przestrzeni do rozwoju, przyznając, że nie dowie się, czy jej się udało, dopóki nie zaczną zarządzać życiem jako dorośli. „Nie przystąpiłam jeszcze do egzaminu z osiągnięcia równowagi w rodzicielstwie, więc nie jestem pewna, czy go zdałam, czy oblałam” – wyjawiła. „Mówią, że test przychodzi, gdy dzieci dorastają i przychodzi czas na niezależność.

zobaczymy jak to będzie. Myślę, że dzisiaj bardzo trudno jest znaleźć w czymkolwiek równowagę, bo w społeczeństwie kultywuje się mantrę „nigdy dość, więcej więcej więcej” i wtedy we wszystkim widać dużo przesady. Tymczasem Djokovic powiedział w wywiadzie dla Blica, że ​​on i jego żona Jelena nie zgadzają się w związku z jego decyzją o zakazie ich dzieciom posiadania telefonów komórkowych.

Ich dzieci wyraziły swoje niezadowolenie, twierdząc, że jako jedyne w szkole nie mają telefonów komórkowych, ale Djokovic upierał się, że zakaz był lekcją opierania się chęci dostosowania się. „Moje dzieci nadal nie mają telefonu komórkowego, kłócimy się z żoną” – przyznał. „Narzekają: «W szkole wszyscy mają takiego, oprócz nas». Nie jest to łatwe i odbija się to także na innych poziomach”. Wyjaśnił dalej: „Jeśli wszyscy coś robią, stado tak się zachowuje, trzeba za nimi podążać. No cóż, wcale nie musi tak być. Myślę, że tym się różnimy od innych, bo jesteśmy uparci i aktywni.

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button