
Zbyt proste – fani są wściekli i podzieleni po tym, jak trener Igi Świątek z czasów jej dzieciństwa ujawnił szokujące informacje na temat jej kontrowersyjnego psychologa, wywołując burzliwą debatę i wprawiając świat tenisa w stan wrzenia.
Sezon 2026 nie układa się po myśli Igi Świątek. Zdobycie zaledwie jednego tytułu i słabe wyniki w turniejach wielkoszlemowych świadczą o tym, że zawodniczka nie prezentuje obecnie swojej najwyższej formy. Krytyka spadła na jej psycholożkę, Darię Abramowicz, która jest postacią dość kontrowersyjną. Część kibiców uważa, że to ona ponosi winę za rozczarowujące występy Polki. Jednak Katerina Urbanova, trenerka Igi z czasów juniorskich, zdecydowanie sprzeciwia się głosom krytyki wymierzonym w Abramowicz. – To zbyt proste wyjaśnienie – powiedziała w wywiadzie dla Sport.pl. – Widzę prawdziwą nagonkę na Darię Abramowicz. Prawda jest taka, że to Iga dobiera sobie zespół. Jest zawodniczką światowej klasy i współpracuje z ludźmi, którym ufa. Wiele już osiągnęła, ale chce więcej. To możliwe, jednak trzeba gonić czołówkę, która – bądźmy szczerzy – jej ucieka. Sabalenka i Rybakina są bardzo silne. Żadna z czołowych rywalek nie boi się już Igi; czasy się zmieniły. Świątek i Abramowicz współpracują ze sobą od 2019 roku. Nie odnotowano między nimi żadnych konfliktów. Co więcej, po swoim pierwszym wielkoszlemowym triumfie podczas French Open w 2020 roku, Świątek przyznała, że dzięki współpracy z Darią stała się „mądrzejsza”. Mimo to kibice domagają się usunięcia Abramowicz ze sztabu, uważając ją za winną zbyt agresywnego zachowania Igi w ostatnich latach. Bezpośrednią przyczyną fali krytyki było zdarzenie podczas turnieju Indian Wells Masters w 2025 roku. Abramowicz obserwowała z trybun półfinałowy mecz Świątek z Mirrą Andriejewą. Gdy spotkanie przestało układać się po myśli Polki, ta – sfrustrowana – uderzyła piłkę w kierunku chłopca do podawania piłek. Choć piłka go nie trafiła, z trybun rozległy się gwizdy pod adresem Świątek. Również zachowanie Abramowicz przykuło uwagę, gdyż ją również widziano, jak krzyczała z trybun. Ostatecznie mecz wygrała Andriejewa, zwyciężając 7:6, 1:6, 6:3.
Choć Świątek nigdy nie wypowiadała się negatywnie o Darii, wokół obecności tej ostatniej w sztabie wciąż pojawiają się pytania. Nic jednak nie wskazuje na to, by zajmująca 9. miejsce w rankingu światowym zawodniczka miała w najbliższym czasie dokonywać zmian w swoim zespole. Daria współpracuje ze Świątek jeszcze od czasów jej kariery juniorskiej i nie zanosi się na to, by ich drogi miały się nagle rozejść. Podobnie jak Daria, również sama Świątek musiała mierzyć się z falą krytyki. W tym sezonie głosy krytyczne były szczególnie ostre ze względu na skromniejsze sukcesy zawodniczki. Choć spadła ona na 9. miejsce w rankingu, wciąż pozostaje jedną z najbardziej utytułowanych tenisistek w cyklu WTA. Mimo licznych osiągnięć na przestrzeni lat, krytycy zawsze znajdują powody do narzekań. Urbanova uważa, że Świątek zasługuje na znacznie większy szacunek, niż otrzymuje, ponieważ nieustannie dąży do samodoskonalenia. Katerina Urbanova skrytykowała osoby negatywnie oceniające Igę Świątek „Nie podoba mi się to. Iga osiągnęła tak wiele, że zasługuje na większy szacunek. Patrzę na to z boku i szczerze mówiąc, robi mi się niedobrze, gdy widzę, co dzieje się po jej porażkach. Szanujmy dziewczynę, która bardzo ciężko pracuje i przechodzi trudny okres; nie można jej zarzucić braku ambicji czy tego, że nie szuka sposobu na powrót na właściwe tory. Zatrudnia kolejnych trenerów i inwestuje własne pieniądze w swój rozwój” – dodała w wywiadzie. Urbanova uważa również, że dla Świątek lepszym rozwiązaniem byłoby życie poza Polską, dzięki czemu nie byłaby nieustannie pod lupą opinii publicznej. „Ludzie tak szybko wydają osądy, a przecież nie wiemy wielu rzeczy o jej życiu – jak radzi sobie poza kortem i z czym musi się mierzyć. Wraca z turniejów do Warszawy… może lepiej byłoby, gdyby przeprowadziła się za granicę? Pozwólmy jej żyć, popełniać błędy i wracać na właściwą drogę”. Po odpadnięciu w 1/8 finału US Open, Świątek nie rozpoczęła jeszcze azjatyckiej części sezonu. Nie wystąpi w turnieju Singapore Open; zamiast tego weźmie udział w zawodach rangi Masters w Pekinie. Następnie 25-latka prawdopodobnie wystąpi również w turnieju Wuhan Open, będącym ostatnimi zawodami rangi Masters w kalendarzu WTA. Jako że zawodniczka nie zapewniła sobie jeszcze udziału w WTA Finals, o jej awansie zadecydują właśnie nadchodzące turnieje. Aby mieć szansę na zakwalifikowanie się do kończącej sezon imprezy, będzie musiała zajść daleko w co najmniej jednych z zawodów rangi Masters.



