
„Iga Świątek wciąż budzi niechęć” – wśród fanów tenisa wybucha burzliwa dyskusja na temat kontrowersyjnego stanowiska Polki wobec obowiązkowej polityki WTA dotyczącej testów płci; jej wypowiedzi wywołały falę ostrej krytyki w całym tenisowym świecie.
Podczas spotkania z przedstawicielami mediów w Cincinnati, gdzie wystartuje w turnieju Western & Southern Open, Polka stwierdziła, że polityka dotycząca testów płci nie była…
Zdobycie tytułu w turnieju Canadian Open zakończyło okres, w którym Iga Świątek pozostawała bez trofeum w bieżącym sezonie. Choć do byłej liderki światowego rankingu napłynęły liczne gratulacje, musiała ona jednocześnie zmierzyć się z krytyką za swoje wypowiedzi na temat nowej polityki WTA dotyczącej weryfikacji płci. Podczas spotkania z przedstawicielami mediów w Cincinnati – gdzie zawodniczka bierze udział w turnieju Western & Southern Open – Polka stwierdziła, że kwestia weryfikacji płci nie jest tematem, który powinny komentować poszczególne zawodniczki. Reakcja fanów na dość obojętne podejście Świątek do tej sprawy była natychmiastowa. Wielu krytykowało ją za brak jednoznacznego stanowiska, a niektórzy posunęli się nawet do stwierdzenia, że zawodniczka „przestała budzić sympatię”. Inni z kolei negatywnie ocenili jakość jej wypowiedzi.
„[Iga Świątek] nadal budzi niechęć” – napisał użytkownik serwisu X. „Co za głupia odpowiedź przygotowana przez Abramovicia! Tchórz” – czytamy w innym wpisie. „Odpowiedź brzmi: zero. Mamy więc do czynienia z typową sytuacją, w której organ zarządzający robi problem z niczego. Głupota, a to zawodniczki muszą odpowiadać na takie pytania” – stwierdził jeden z fanów. „Słabe” – skomentował ktoś inny. Część kibiców szybko przypomniała też sytuacje, w których Polka zajmowała zdecydowane stanowisko – zwłaszcza gdy opowiedziała się po stronie ukraińskich zawodniczek w obliczu rosyjskiej inwazji. Zastanawiali się, dlaczego Świątek nie potrafi równie stanowczo wypowiedzieć się w kwestii testów płci. „Jasne, nie miała problemu z domaganiem się wykluczenia rosyjskich sportowców” – zauważył jeden z fanów. „Oczywiście Świątek woli nie wyrażać opinii na temat nowej polityki WTA dotyczącej testów płci genetycznej. Nie miała z tym problemu, gdy chodziło o wykluczenie rosyjskich sportowców… Jak już raz wejdziesz w »woke«…” – dodał inny kibic.
Warto odnotować, że zaktualizowane zasady kwalifikacji WTA wprowadzają obowiązkowe, jednorazowe badanie genetycznej płci zawodniczek. Tym samym WTA Tour stał się pierwszą niezależną zawodową ligą sportu kobiecego, która wprowadziła obowiązkowe testy na obecność genu SRY (występującego zazwyczaj na chromosomie Y).



