SZOK W TENISOWYM ŚWIECIE: Fani tenisa w szoku, gdy Iga Świątek rzuca szokujące uwagi, które wprawiają wszystkich w zakłopotanie: „Zdecydowanie nie jestem osobą, która budzi się rano i mówi: «Och, dzisiaj będę… Ta uwaga, prosta, ale odkrywcza, szybko wywołała dyskusję w całym tenisowym świecie. Jak na zawodniczkę, która zdominowała ten sport i spędziła sporo czasu na światowym numerze 1, wielu fanów od dawna kojarzy Świątka z niezachwianą wiarą w siebie. Jej słowa jednak namalowały coś zupełnie innego – i znacznie więcej…
SZOK W TENISOWYM ŚWIECIE: Fani tenisa w szoku, gdy Iga Świątek rzuca szokujące uwagi, które wprawiają wszystkich w zakłopotanie: „Zdecydowanie nie jestem osobą, która budzi się rano i mówi: «Och, dzisiaj będę pewna siebie. Ta uwaga, prosta, ale odkrywcza, szybko wywołała dyskusję w całym tenisowym świecie. Dla zawodniczki, która zdominowała ten sport i spędziła sporo czasu na światowym numer 1, wielu fanów od dawna kojarzy Świątka z niezachwianą wiarą w siebie. słowa jednak nakreśliły zupełnie inny – i znacznie bardziej ludzki – obraz.
Iga Świątek przyznała, że porażka z Mirrą Andreevą podczas Porsche Tennis Grand Prix nie była wynikiem, jakiego oczekiwała, ale czerpała zachętę z poprawy swojej gry, w miarę odbudowywania pewności siebie i dostosowywania się do zmian w swoim podejściu. W przemówieniu po meczu Świątek jako kluczowy pozytyw wskazał postęp w stosunku do stanu wyjściowego, pomimo porażki w trzech setach na Stuttgart Open. “Tak, to znaczy, na pewno nie takiego wyniku oczekiwałem. Myślę, że moja podstawowa gra była w porządku i widzę postęp w porównaniu z ostatnim turniejem. Ale ogólnie to nie wystarczyło.
Mecz był kolejnym początkiem jej pracy z nowym trenerem, a Świątek podkreśliła, że współpraca jest wciąż na wczesnym etapie. “Na razie poznajemy się, więc daje mi przestrzeń do przemyślenia różnych rzeczy. Podczas meczów mam jasną wizję tego, co robić, ale czasami jest to trudne do wykonania, więc nie to było dzisiaj głównym problemem. ” W meczu z przeciwnikiem na wysokim poziomie Świątek podkreślała momenty, w których czuła się w pełni kontrolowana, nawet jeśli nie była w stanie utrzymać tego poziomu przez cały mecz. “Myślę, że były momenty, w których czułem, że gram naprawdę dobrze, a potem były momenty, w których mój poziom spadł, a ona grała lepiej. Ale w okresach, w których grałem dobrze, czułem, że mam pełną kontrolę nad tym, co się dzieje. To coś pozytywnego, po prostu trzeba to utrzymać do końca meczu.
Podkreśliła także poprawę przejrzystości i wykonania w swojej podstawowej grze, co nie było spójne w poprzednich turniejach. “Myślę, że podstawowa gra miała sens. Poczułem, że wiem, co robię, co nie zawsze miało miejsce w poprzednich meczach. Jej pierwszy serwis też całkiem nieźle oddałem, biorąc pod uwagę szybkość, więc są to zalety. ” Kluczowy punkt zwrotny nastąpił w decydującym secie, w którym Świątek prowadził 2:0 i utrzymał break point, po czym Andreeva wróciła na boisko i wygrała pięć kolejnych gemów. Zastanawiając się nad tą zmianą, Polka przyznała, że będzie musiała przyjrzeć się bliżej meczowi. “Szczerze mówiąc, aby to właściwie ocenić, musiałbym obejrzeć mecz. Z mojego punktu widzenia nie czułem się zbyt pewnie na swoim serwisie. Czułem, że mogłem serwować precyzyjniej. Czasami próbowałem wykonać te same serwisy, co w pierwszym secie, ale lądowały one w różnych miejscach, bliżej niej, więc nie wyrządzały tak dużych szkód. ” “Od początku czułem, że utrzymałem swój poziom, ale to był już długi mecz. Muszę go obejrzeć i przeanalizować.”
Świątek otwarcie mówiła o spadku zaufania w ostatnich miesiącach i powtarzała, że odbudowanie tego przekonania wymaga czasu i gry meczowej. „Bez zwycięstw pewność siebie nie bierze się znikąd, więc myślę, że jest to proces, który należy odbudować, a mecze muszą zostać rozegrane, aby zadziałało”. „Zdecydowanie nie jestem osobą, która budzi się rano i mówi: «Och, dzisiaj będę pewny siebie». Aby to osiągnąć, potrzebuję powtórzeń i dobrych meczów, więc skupię się po prostu na tym, aby mieć więcej szans w turniejach”. Świątek skupiła się przede wszystkim na rozwijaniu większej dyscypliny w doborze strzałów, zamiast polegać na sile w kluczowych momentach. “Nie powiedziałbym, że chcę przebijać się siłą, chcę być bardziej solidny w podejmowaniu decyzji, aby nie przyspieszać nagle piłki, gdy nie jest to odpowiedni moment. Chodzi o dyscyplinę w mojej grze, a tego z pewnością brakowało w ciągu ostatnich kilku miesięcy. ” Przyznała, że wdrażanie tych zmian pod presją nadal jest w toku. “Są fale, czasem podejmuję dobre decyzje, czasem nie udaje mi się to przez dwa punkty. Ale myślę, że zmarnowałem mniej piłek niż w ostatnich meczach. To na pewno proces. Dopiero się zacząłem i trudno mi ocenić, jak to będzie wyglądać, ale wierzę, że pójdziemy do przodu.
Nie oczekując natychmiastowej doskonałości Świątek przyznała też, że nie spodziewała się natychmiastowej perfekcji, gdy dostosowuje swój sposób myślenia i podejście. „Nie spodziewałem się, że zagram tak dobrze na tym turnieju z innym nastawieniem, jakie powinienem mieć, więc były chwile wahania i myślę, że to widać”. “Ale skupiam się na tym, że były dłuższe momenty dobrej gry, np. od 0,2 w pierwszym secie, a potem na początku trzeciego seta. Muszę obserwować, czy coś zmieniłem, co ona zrobiła, i po prostu wyciągać wnioski.” Oprócz aspektów technicznych Świątek zapytano także o znaczenie cech osobistych w jej zespole trenerskim, biorąc pod uwagę wymagania kalendarza tenisowego. “Spędzam dużo czasu z moją drużyną, ponieważ razem podróżujemy, a sezon trwa 11 miesięcy, więc miło jest mieć z kim porozmawiać i spędzić czas poza kortem. Ktoś z dobrym poczuciem humoru i umiejętnościami społecznymi jest miły. ” Dała jednak jasno do zrozumienia, że jej bezpośrednim priorytetem pozostaje ponowne odkrycie formy i pewności siebie na korcie. „Na tym etapie nie jest to priorytetem, ponieważ chciałbym odbudować swoją grę i dobrze czuć się na korcie i myślę, że nawet dzisiaj czułem się dobrze”. “Nawet dzisiaj ten mecz był dla mnie przez większość czasu przyjemnością, może nie pod koniec trzeciego seta, ale przez większość czasu był przyjemnością. To dla mnie pozytywne, bo to nie ostatni raz.” Chcę cieszyć się tą grą, wierzyć w to, co robię, odbudować pewność siebie na korcie i iść do przodu



