Tenis wybucha wojną: szczegóły prywatnego spotkania Australian Open ujawniono po „wielkiej bitwie” o Igę Świątek… Jim Courier ujawnił, że organizatorzy Australian Open zostali wciągnięci w „wielką bitwę”, jeśli chodzi o ustalenie harmonogramu poniedziałkowych zawodów. Rozstawiona z numerem 2 i sześciokrotna mistrzyni Wielkiego Szlema Iga Świątek poprosiła o udział w sesji dziennej, ale spowodowało to szereg problemów, ponieważ Świątek mierzył się z…

Jim Courier ujawnił, że organizatorzy Australian Open zostali wciągnięci w „wielką bitwę”, jeśli chodzi o ustalenie harmonogramu poniedziałkowych zawodów. Rozstawiona z numerem 2 i sześciokrotna mistrzyni Wielkiego Szlema Iga Świątek poprosiła o udział w sesji dziennej, ale spowodowało to szereg problemów, ponieważ Świątek zmierzył się z popularną australijską kwalifikantką Maddisonem Inglisem. Świątek ostatecznie nie postawiła na swoim, a jej walka w czwartej rundzie z Inglisem została rozliczona za nocną sesję w godzinach największej oglądalności. Courier, były gracz, który stał się ekspertem, przedstawił wgląd w prywatne dyskusje, które toczyły się podczas ustalania kolejności gry.
Harmonogramy Australian Open są zawsze publikowane dzień przed meczem, ale poniedziałkowa kolejność rozgrywek jest ujawniana zauważalnie później niż zwykle w niedzielny wieczór. A Courier ujawnił teraz, że organizatorzy utknęli w długim spotkaniu, zastanawiając się, kiedy rozegrać mecz Świątek vs Inglis. “Chcesz trochę intrygi na zapleczu? Harmonogram jest zawsze gorącym tematem. A wczorajsze spotkanie w sprawie planowania trwało wyjątkowo długo” – powiedział Tennis Channel emerytowany były numer 1 na świecie.
Doszło do ogromnej bitwy, ponieważ Świątek chciał meczu rozgrywanego w ciągu dnia, a australijska stacja telewizyjna, dla której też tu pracuję, desperacko chciała, aby Australijczyk grał w godzinach największej oglądalności. Za to płacą ogromne pieniądze! A była to długa, przeciągająca się walka. “Mogę ci powiedzieć, sprawa poszła do wiadomości i ostatecznie Channel 9 dostał to, czego chciał i czego chciał także turniej, a Iga nie dostała tego, czego chciała. Ale takie są wydarzenia na zapleczu takich turniejów tutaj.
Courier nie był pewien, dlaczego Świątek poprosił o mecz w sesji dziennej, dodając: „Dlaczego chciała grać w dzień, nie wiem, bo jak już stąd ruszymy, to będą to głównie mecze nocne. Z pewnością, gdy dojdziesz do półfinału i finału, dla kobiet są to całonocne mecze. Ale pod tunelami toczy się wiele małych potyczek. A tak swoją drogą, jej gra o 11:30 jest okropna także dla Europy, skąd pochodzi. Dla nich to środek nocy. To ma o wiele większy sens.
Świątek miała problemy w swoim ostatnim meczu, przegrywając jednostronnego drugiego seta z Anną Kalińską, po czym wygrała 6:1, 1:6, 6:1. Tymczasem jej przeciwniczka, 168. pozycja na świecie w Inglis, cieszy się wymarzonym biegiem na swoim domowym turnieju Wielkiego Szlema. Inglis przeszedł kwalifikacje, a następnie wygrał dwa zacięte mecze w głównym losowaniu, co umożliwiło spotkanie z dwukrotną byłą mistrzynią Naomi Osaką. Jednak Osaka wycofała się z turnieju z powodu kontuzji brzucha na kilka godzin przed planowanym wystąpieniem na kort, a Inglis przeszedł walkowerem do czwartej rundy. To pierwszy występ 28-latka w drugim tygodniu dużego turnieju. Dotarwszy tak daleko, Inglis zgromadził już 243 tys. funtów (480 tys. dolarów).



