HeadlinesSportTennis

Czy niepokojąca tendencja przeciwko zawodniczkom z czołowej dziesiątki zniweczy nadzieje Igi Świątek na chwałę w Australian Open?: Iga Świątek jest niezaprzeczalnie jedną z najlepszych tenisistek swoich czasów i prawdopodobnie najlepszą swojej epoki – i ma szansę zapisać się w historii podczas Australian Open w 2026 roku. Jednak jej rekord przeciwko elicie WTA uległ pogorszeniu, co rodzi wiele pytań wśród…

Po ukończeniu turnieju „Surface Slam” po swoim dziewiczym triumfie na Wimbledonie w lipcu zeszłego roku Świątek ma teraz szansę ukończyć turniej Wielkiego Szlema w karierze w Melbourne, czego nie osiągnęła żadna zawodniczka WTA od czasu, gdy Maria Szarapowa ukończyła go podczas French Open w 2012 roku. Jednak mimo że wejdzie jako jedna z faworytek, czy na nadzieje Świątek na chwałę w Down Under wpłynie zauważalny – i w jej przypadku niepokojący – trend, gdy zmierzy się z najlepszymi zawodniczkami na świecie? Trzecia na świecie Coco Gauff jest zdecydowanie najczęściej graną przeciwniczką w karierze Świątka. Obie panie spotkały się ze sobą aż 16 razy – mimo że miały dopiero około dwudziestki. To bezpośrednie starcie zdecydowanie przemawiało na korzyść Świątek, a Polka miała przewagę 11-1 nad Gauff, a wszystkie 11 jej zwycięstw padło w setach. Jednak sytuacja się teraz całkowicie odwróciła. Od listopada 2024 r. para spotkała się cztery razy i we wszystkich tych spotkaniach Gauff odnosił zwycięstwa bez przerwy. W ubiegły weekend Amerykanka pokonała Świątka w fazie każdy z każdym finałów WTA 2024, finale United Cup 2025, półfinale Madrid Open 2025 i półfinale United Cup 2026.

Wszystkie cztery zwycięstwa były dla Gauff przekonujące, a Amerykanka nie przegrała więcej niż cztery gemy w żadnym z ośmiu ostatnich setów, które rozegrała od Świątka Wszystkie te cztery mecze miały miejsce, odkąd Świątek zaczął grać bardziej agresywnie pod okiem Wima Fissette’a, co mogło pomóc Gauffowi, prawdopodobnie najlepszemu zawodnikowi i kontratakerowi na trasie. Jednak tendencja ta rozciąga się – co prawda w mniejszym stopniu – na pozostałych graczy z pierwszej dziesiątki. Świątek ją zgubił:

Ostatnie dwa mecze z numerem 1 świata Aryną Sabalenką Ostatnie dwa mecze z czwartą na świecie Amandą Anisimovą Ostatni mecz z numerem 5 na świecie Eleną Rybakiną Ostatnie dwa mecze z szóstą na świecie Jessicą Pegulą Ostatni mecz z Jasmine Paolini nr 7 na świecie Ostatnie dwa mecze z numerem 8 na świecie Mirrą Andreevą Ostatni mecz z Belindą Bencic nr 10 na świecie Jedyną obecnie członkinią pierwszej dziesiątki (stan na poniedziałek, 12 stycznia), z którą wygrała swoje ostatnie spotkanie, była Madison Keys z numerem 9 na świecie. Świątek w dalszym ciągu prowadzi sporo bezpośrednich spotkań z wymienionymi wyżej zawodnikami, choć nie da się ukryć, że trend, który zaczął się pojawiać, jest wyraźny. Top-10 i top-5 dipów Oprócz poniższych statystyk nie można zaprzeczyć, że jej ogólny rekord w porównaniu z graczami z pierwszej dziesiątki i pierwszej piątki spadł w ostatnich miesiącach. W całej swojej karierze Świątek ma bilans 53-28 przeciwko zawodniczkom z pierwszej dziesiątki WTA Tour, co daje jej ogólny procent zwycięstw w takich meczach na poziomie 65,43%. Chociaż ogólnie jest to bardzo wysoki wskaźnik zwycięstw w porównaniu z graczami z pierwszej dziesiątki, jej wyniki w meczach przeciwko takim przeciwnikom w ostatnich miesiącach zmierzały w złym kierunku. Od początku sezonu tenisowego 2025 Świątek ma bilans 9-9 przeciwko przeciwniczkom z pierwszej dziesiątki, co oznacza odsetek zwycięstw na poziomie 50%, czyli znacznie niższy w porównaniu z jej ogólnym odsetkiem w karierze.

Przegrała pięć z ostatnich sześciu meczów z przeciwnikami z pierwszej dziesiątki rankingów, a od rozpoczęcia rozgrywek na kortach ziemnych w 2025 roku w kwietniu ma bilans 5-8 w starciach z przeciwnikami z pierwszej dziesiątki. Chociaż jej wskaźnik zwycięstw wynoszący 65,43% jest nadal wysoki, jest wyraźnie niższy w porównaniu z rekordem, który osiągnęła zaledwie w sierpniu ubiegłego roku, wynoszący 69,33%, po pierwszych 75 meczach z 10 najlepszymi gwiazdami. Świątek ma również w ostatnich latach negatywne wyniki w meczach z zawodniczkami z pierwszej piątki rankingów, z bilansem 3-8 w stosunku do takich zawodniczek od czasu triumfu w French Open w 2024 roku. Dlaczego może to być tak duży problem? Świątek w drodze do tytułu mistrza Wimbledonu zeszłego lata nie pokonała zawodniczki z pierwszej dziesiątki, ale zawodniczki, które pokonała w półfinale i finale – Bencic i Anisimova – znajdują się teraz w pierwszej dziesiątce, a teraz pokonały ją w swoich ostatnich spotkaniach. Po silnym okresie niespójności i niespodzianek w finałach WTA Tour, ponowna regularność i dominacja na szczycie oznaczają, że w ostatnich 16 finałach Wielkiego Szlema kobiet w grze pojedynczej kobiet znajdowała się co najmniej jedna gwiazda z pierwszej dziesiątki. Ostatnim finałem bez zawodnika z pierwszej dziesiątki był niespodziewany finał US Open 2021 pomiędzy Emmą Raducanu i Leylah Fernandez.

Świątek ma doskonały bilans 6:0 w finałach Wielkiego Szlema, ale gdyby hipotetycznie miała zmierzyć się w finale Australian Open z zawodniczką z czołowej dziesiątki, jej niedawna trajektoria w starciu z takimi przeciwnikami sugerowałaby, że nieskazitelny rekord może być zagrożony. Polak będzie drugą rozstawioną w Melbourne, co zapewni pewną ochronę, choć przewiduje się, że w ćwierćfinale zmierzy się z jednym z zawodników: Rybakiną, Pegulą, Paolinim lub Andreevą. Następnie będzie miała do czynienia z Gauffem z numerem 3 na świecie lub Anisimovą z numerem 4 na świecie jako przewidywaną przeciwniczką półfinału, przed hipotetycznym finałem z Sabalenką z numerem 1 na świecie. Remis Świątek może potencjalnie dać jej bardziej przypadkową drogę do finału, ale prawdopodobnie będzie musiała zmierzyć się z co najmniej jedną gwiazdą z pierwszej dziesiątki, jeśli chce dostać się do meczu o mistrzostwo. Historia kusi 24-latka w Melbourne, ale może się to okazać trudnym zadaniem.

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button