
Dlaczego ona? Dlaczego to musi przytrafić się TEJ kobiecie spośród wszystkich ludzi? U Susie Wiles — u pierwszej w historii Ameryki szefowej sztabu zdiagnozowano raka piersi we wczesnym stadium. I co zrobiła, gdy się dowiedziała? Nie cofnęła się. Nie zwolniła. Postanowiła NATYCHMIAST stawić temu czoła – śmiało, bez wahania – i od razu wróciła do pracy. Pełny etat. W Białym Domu. Podczas leczenia.
Trump sam to powiedział: „Jej siła i zaangażowanie w kontynuowanie wykonywania pracy, którą kocha, podczas leczenia mówią ci wszystko, co musisz o niej wiedzieć”. To kobieta, która przez całą swoją karierę była siłą wszystkich innych. Kobieta, która każdego dnia spokojnie dźwigała na swoich ramionach całą administrację, nigdy nie prosząc o uznanie. A teraz – w najbardziej osobistym i najtrudniejszym momencie – jej reakcją jest cięższa praca.
Aby pokazać się więcej. Nawet teraz wybrać Amerykę. Trump i Melania osobiście stoją obok niej – „Melania i ja jesteśmy z nią pod każdym względem”. A dzisiaj — my wszyscy też. Susie Wiles – w milczeniu oddałaś temu krajowi wszystko. Dziś Ameryka stoi za TOBĄ. Walcz mocno. Wróć silniejszy. Nigdzie nie idziemy. Módl się: „Panie, otocz Susie Wiles Swoim uzdrowieniem i siłą. Przekaż mądrość jej zespołowi medycznemu. I przywróć ją silniejszą niż kiedykolwiek.” Wpisz „JEŚLIMY Z TOBĄ, SUSIE — przekaż to wszędzie, aby Susie wiedziała, że kraj, o który po cichu walczyła, teraz walczy o nią.



